Liście Klonowe zasypały Lawinę

02 grudnia 2021 09:37:38 CET

Hokeiści Toronto Maple Leafs strzelili osiem goli w spotkaniu z Carolina Avalanche. Gospodarze nie byli zbyt gościnni i wygrali 8:3, wychodząc na prowadzenie w tabeli całej NHL.

Maple Leafs wygrali po raz piąty z rzędu i po raz 15. w ostatnich 17 występach, ale takiego strzeleckiego festiwalu jeszcze sobie w bieżącej kampanii nie urządzili – kurs na zdobycie przez nich Pucharu Stanleya wynosi 9.50.

Liście Klonowe w ostatnich czterech meczach zainkasowali swoim rywalom łącznie 23 gole, ale w trzech poprzednich meczach grali na wyjazdach. Po powrocie do domu byli bezlitośni dla Lawin.

Już po 15 minutach pierwszej tercji prowadzili 3:0. W drugiej odsłonie goście zbliżyli się do nich na 3:2, ale wtedy Leafs strzelili kolejne pięć goli z rzędu.

„Po prostu każdy zagrał świetnie. Nasza defensywa znów była niewiarygodna. Graliśmy przeciwko naprawdę świetnemu zespołowi, który ma wielu groźnych zawodników. Oni zawsze naciskają i zawsze mają okazje na gole. Czasami dawaliśmy im zbyt dużo przestrzeni, ale w obronie wykonaliśmy kawał naprawdę dobrej roboty” – komentował po meczu Auston Matthews.

Matthews przy swoim nazwisku zapisał trzy gole. Gola i dwie asysty miał John Tavares, a gola i asystę William Nylander. Trzy asysty zanotował natomiast Michael Bunting, a po dwie asysty Mitchell Marner i Alexander Kerfoot. Z kolei 28 skutecznych obron miał Jack Campbell.

Wśród Avalanche dwoma trafieniami popisał się Nazem Kadri, a dwie asysty zanotował Nathan MacKinnon.

Zakłady na Hokeja na lodzie