Pantery wracają na szczyt

05 listopada 2021 09:06:04 CET

Pomimo doskonałej dyspozycji Aleksa Owieczkina, Washington Capitals nie zdołali pokonać Florida Panthers, które wróciły na prowadzenie w Konferencji Wschodniej i całej lidze.

Panthers kontynuują serię meczów ze zdobyczą punktową i w 10 pierwszych meczach sezonu zapisali na swoim koncie aż 19 oczek. Kurs na zdobycie przez nich Pucharu Stanleya wynosi 8.00, a na Capitals 23.00.

Grające na swoim lodzie Pantery już w pierwszej tercji objęły prowadzenie 2:0, a w końcówce drugiej odsłony prowadziły 4:1, ale legendarny Owieczkin dowiódł, że gdy jest w grze, nie ma rzeczy niemożliwych.

Rosjanin najpierw zdobył gola osobiście (740. w karierze), a następnie asystował przy dwóch kolejnych trafieniach, ale w dogrywce nie zdążył przechylić szali zwycięstwa na korzyść swojego zespołu, a gospodarzy uszczęśliwił Eetu Loustarinen.

„Musimy zdobywać punkty na wszelkie sposoby, ale w pierwszej nie byliśmy sobą. Później graliśmy całkiem nieźle. Po strzeleniu trzeciego gola wiedzieliśmy, że wracamy do walki. Mieliśmy mnóstwo szans” – komentował po meczu Owieczkin.

Oprócz Aleksa gole dla Caps zdobyli Tom Wilson, Connor McMichael i Daniel Sprong, natomiast w drużynie zwycięzców dwa trafienia zanotował Aleksander Barkow, a dwie asysty miał Gustav Forsling.

Kolejny mecz Panter będzie prawdziwym hitem, już w sobotę o godzinie 23:00 czasu polskiego zmierzą się z drugim najlepszym zespołem całej ligi, Carolina Hurricanes, który wygrał wszystkie dziewięć dotychczasowych meczów.

Zakłady na Hokeja na lodzie