Tampa coraz bliżej czołówki

16 listopada 2021 07:40:02 CET

Zespół Tampa Bay Lightning odniósł wyraźne zwycięstwo 4:1 nad New York Islanders i zanotował ósmy z rzędy mecz z punktami. Błyskawice tracą do lidera już tylko cztery punkty.

Lightning po dość słabym początku sezonu wysyłają kolejny sygnał, że wrócili do swojej wysokiej formy, a ich cel zdobycia trzeciego z rzędu Pucharu Stanleya jest jak najbardziej aktualny – kurs na obronę przez nich tytułu wynosi 8.00.

Błyskawice mecz z Islanders zaczęły od przegrania walki na pięści między Patrickiem Maroonem a Zdeno Charą, przez którą mecz przerwano już w czwartej sekundzie po rozpoczęciu. Następnie stracili bramkę.

Jeszcze przed końcem pierwszej tercji objęli prowadzenie 2:1, ale atmosfera pozostawała szalenie napięta i w drugiej odsłonie doszło do kolejnej bójki, tym razem o wiele poważniejszej, między Anthonym Cirellim a Brockiem Nelsonem. Gospodarze szalę zwycięstwa na swoją stronę na dobre przechylili w dopiero w końcówce meczu, gdy w czasie 122 sekund strzelili dwie bramki.

„Wydaje mi się, że zrozumieliśmy w jaki sposób należy się bronić w meczach z najsilniejszymi zespołami. To była nasza recepta w ubiegłorocznych play-offach i to znów działa. Po prostu pilnujemy się przez stratą goli i trzymamy z dala od bramki” – skomentował powody lepszej formy obrońca Tampy, Ryan McDonagh.

Gola i asystę dla zwycięzców zdobył Brayden Point, a dwie asysty miał Victor Hedman. Listę strzelców uzupełnili Cirelli,  Mathieu Joseph i Stephen Stamkos. Andriej Wasilewski zanotował 25 skutecznych interwencji.

Po stronie Islanders, którzy przegrali trzeci mecz z rzędu i zajmują trzecie od końca miejsce na wschodzie, jedyną bramkę zdobył Mathew Barzal. Siemion Warłamow poprawnie bronił 24 razy.

Zakłady na Hokeja na lodzie