Ewan marzy o tęczy

24 października 2021 12:14:37 CET

Caleb Ewan pełną swoją uwagę w przyszłym sezonie skoncentruje na przygotowaniach do mistrzostw świata. Sprinter chce wykorzystać okazję na zdobycie trofeum we własnej ojczyźnie.

Pięciokrotny zwycięzca etapów Tour de France – wyścigu, w którym kurs na przyszłoroczne zwycięstwo Tadeja Pogacara wynosi 2.20, na Nairo Quintanę 81.00, a na Egana Bernala 10.00 – przedstawił pierwsze cele na przyszły sezon.

Ewan należy do najbardziej utytułowanych kolarzy w peletonie. Na swoim koncie ma zwycięstwa etapowe we wszystkich trzech Wielkich Tourach, a łącznie odniósł 52 triumfy, w tym sześć w samym tylko 2021 roku.

W jego palmare wciąż brakuje jednak np. Monumentu, choć już dwa razy dojeżdżał do mety Mediolan – San Remo na drugim miejscu, a także medalu mistrzostw świata. To ma się jednak zmienić.

Korzystając z okazji, że w sezonie 2022 czempionat odbędzie się w australijskim Wollongong, a jego trasa będzie stworzona pod sprinterów potrafiących przetrwać niewielkie wzniesienia, Ewan wietrzy swoje szanse na podwójne mistrzostwo – najpierw chce wygrać Wiosenne Mistrzostwa Świata, a następnie te prawdziwe, wrześniowe.

„Mistrzostwa świata odbędą się w Wollongong w Australii. Mogę tam wygrać. Tym razem Vuelta prawdopodobnie nie będzie dobrym przygotowaniem do czempionatu. Mój program nie jest jeszcze przesądzony, ale w Hiszpanii raczej nie wystartuję” – wyznaje Ewan.

„Oczywiście w pierwszej części sezonu będzie kilka wyścigów, podczas których chcę się pokazać z dobrej strony, ale największym celem będzie Mediolan – San Remo. To jedyny Monument, gdzie mogę wygrać, co z resztą pokazały poprzednie edycje”.

Według wstępnych ustaleń 27-latek ma wystartować również w Tour de France.

Zakłady na Kolarstwo